Hej Płaczolina!

Płaczolina w Wielkim Świecie

Wpis

piątek, 22 lipca 2016

- Ale mamusiu...

- Ale mamusiu... - słuchac cichy, dziecięcy głos. Drobny, wystraszony chłopczyk. Teraz już zrezygnowany, bo prosi tak od pół godziny.
- Nie! - mówi stanowczo ona, glosem Matki Porządnej. I wylicza mu po raz kolejny wszystkie grzechy. To jego wina, nie pilnuje swoich rzeczy. Dlatego ukradziono kamerkę z dziecięcego roweru. Kamerka była komunijnym prezentem. Całe szczęście jest ubezpieczona, ale za pieniądze z odszkodowania ona mu nie kupi kolejnej. Co to to nie. Nie, nie ma mowy. On nie pilnuje swoich rzeczy, jest nieodpowiedzialny. Ona była zajęta wsiadaniem do pociągu, moszczeniem się. On powinien o tym pamiętać.

 

Pociąg szumi, syczy i szemrze głosami - był monitoring, w miejscu na walizki, dlaczego tego nie zobaczą. To napewno tamta kobieta. Kto zostawia taką małą kamerę w rowerze, przecież to moment, żeby ukraść. No chyba nas teraz nie zatrzymają? Policja? A co mnie to obchodzi, nie mój problem, ja chce dojechać na czas. Tak na pewno tamta kobieta. Komunijny prezent!
O dziecku nikt nie pamięta, nie wspomni.

 

Porządna nadaje i nadaje, chociaż chłopczyk przestał prosić. Chce własne niedopilnowanie zrzucić na niego i musi jakoś zagłuszyć ten wewnętrzny głos, który każdej matce nakazuje wtedy dziecko po prostu przytulić. Ona jest Porządna i zasady wpaja.

 

Pociąg tak jedzie, ludzie szumią, porządna nadaje, a chłopiec właśnie traci swoje poczucie bezpieczeństwa. Aż nagle zamieszanie, szumienie głośniejsze. Czy oddała tamta, czy konduktor znalazł. Dobrze że kamerka jest, prezent jest, znalazło się!

 

Tylko chłopczyk już nic nie mówi.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
hej_placzolina
Czas publikacji:
piątek, 22 lipca 2016 10:32

Polecane wpisy

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny